Podatki w Holandii

Podatki w Holandii

System podatkowy obowiązujący w Holandii znacznie różni się od systemu obowiązującego w Polsce. Warto więc dokładnie poznać wszystkie najważniejsze założenia tego systemu, by być w pełni świadomym wszelkich obowiązków nakładanych na podatników. Jakie podatki obowiązują w Holandii? O czym powinien wiedzieć każdy podatnik osiągający dochody w Niderlandach? Odpowiedzi na wiele pytań znaleźć można w poniższej publikacji. Zainteresowanych tematem zapraszamy do uważnej lektury!

Obowiązek podatkowy w Holandii

Rozliczanie podatków w Holandii obowiązuje osoby, które osiągają przychody, w ciągu roku kilka razy zmieniały pracodawcę, oprócz wynagrodzenia pobierały też zasiłek lub różnego rodzaju dodatki bądź otrzymały od urzędu podatkowego zawiadomienie o konieczności wypełnienia zeznania podatkowego.

Pracownicy delegowani zaś, pracujący na terenie Holandii, mają obowiązek zapłaty podatku w związku z czasem pobytu w Holandii przekraczającym 183 dni lub czasem świadczenia obowiązku pracy w Holandii na rzecz holenderskiego pracodawcy. Taki sam obowiązek dotyczyć będzie pracowników pracujących w Holandii na rzecz pracodawcy z Polski, który właśnie w Niderlandach ma siedzibę swojej firmy.

Pracując w Holandii dłużej niż 183 dni, podlega się opodatkowaniu według zasad obowiązujących w tym kraju. Osoby mieszkające i pracujące w Niderlandach dłużej niż te 183 dni otrzymują holenderską rezydencję podatkową.

Podatek od wynagrodzenia opłaca pracodawca

Będąc pracownikiem tymczasowym lub migrantem zarobkowym w Holandii otrzymuje się wynagrodzenie w wysokości kwoty pomniejszonej już o stosowne potrącenie podatku od wynagrodzenia. Obowiązek tego potrącenia leży po stronie pracodawcy i to on właśnie składa właściwe zeznanie podatkowe do urzędu. Tym samym pracownik nie jest zobowiązany do tego, by pilnować potrącenia podatku od własnego wynagrodzenia. Ten obowiązek należy do pracodawcy zatrudniającego pracowników. Dodatkowo warto dodać, że kwota podatku od wynagrodzenia jest jednocześnie zaliczką na holenderski podatek dochodowy. Ten zaś liczony jest w ujęciu rocznym, a każda zaliczka potrącona z wynagrodzenia miesięcznego jest jednocześnie pomniejszeniem należnego podatku dochodowego.

Progi podatkowe w Holandii

W Niderlandach, podobnie jak w Polsce, obowiązują progi podatkowe. To, czy podatnik będzie płacił mniejszy lub większy podatek, uzależnione będzie od wysokości osiąganego przez niego dochodu. Do roku 2020 obowiązywały trzy progi podatkowe, obecnie jednak są to dwa progi. Pierwszy próg podatkowy od 2022 roku wynosi 37,07% (w 2021 roku wynosiła 37,1%) i stawka ta obowiązuje tych podatników, których zarobki nie przekraczają wysokości 68 507 euro w skali roku. Drugi próg podatkowy jest wyższy i wynosi aż 49,50%. Obowiązuje tych podatników, którzy osiągają dochody przekraczające kwotę 68 705 euro rocznie. Warto podkreślić jednak, że drugi próg podatkowy naliczany jest wyłącznie od nadwyżki od wymienionej kwoty rocznego dochodu. Świadomość tej sytuacji jest bardzo ważna dla każdego podatnika, który osiąga dochody na tyle wysokie, że nie mieści się w pierwszym progu podatkowym.

Odliczenia dla samozatrudnionych

Od 1 stycznia 2022 roku obowiązują też nowe wysokości kwot odliczeń podatkowych dla osób samozatrudnionych. Obecnie takie osoby mogą skorzystać z odliczenia w wysokości do 6 310 euro (wcześniej kwota ta wynosiła 6 670 euro). Zmiany te są efektem zmniejszania kwoty odliczenia podatkowego dla osób prowadzących działalność gospodarczą. Ta kwota do 2036 roku ma spaść do poziomu 3 240 euro.

Co warto wiedzieć o podatku dochodowym?

Comiesięczne wynagrodzenie wypłacane pracownikom w Holandii jest kwotą pomniejszoną o podatek od wynagrodzenia. Jeśli nie ma się żadnych dodatkowych źródeł dochodów, które należy wykazać w rocznym zeznaniu podatkowym, najprawdopodobniej nie będzie konieczności wykonywania żadnej dopłaty z tytułu podatku dochodowego. A nawet więcej – często można otrzymać zwrot potrąconego podatku od wynagrodzenia. Można to zrobić,  rozliczając różnego rodzaju ulgi lub korzystając z możliwości uniknięcia podwójnego opodatkowania. Opcja ta wchodzi w grę wówczas, gdy w Holandii pracowało się wyłącznie przez krótki czas, Warto jednak pamiętać o tym, że nikt nie doradzi lepiej w kwestiach podatkowych, jak doświadczony doradca podatkowy lub księgowa. 

Do tego należy pamiętać także i o tym, że wszelkiego rodzaju oszczędności posiadane w Holandii przez migrantów zarobkowych mogą według prawa podlegać holenderskiemu podatkowi dochodowemu. Ponadto, jeśli jest się posiadaczem oszczędności na kwotę przekraczającą 20 000 euro – najlepszym pomysłem będzie umówienie się na spotkanie z dobrym doradcą podatkowym. On najlepiej podpowie, jak właściwie postąpić w takiej sytuacji.

Ulgi podatkowe dla migrantów w Holandii

Niektóre osoby przyjeżdżające do Niderlandów w celach zarobkowych mogą skorzystać z ulgi podatkowej. Jej wysokość wynosi 30% i dotyczy zwolnienia 30% dochodu z obowiązku opodatkowania. Tym samym opisane wyżej progi podatkowe obowiązujące w Holandii w praktyce będą miały zastosowanie wyłącznie do 70% wartości osiąganych dochodów w skali roku. Jakie grupy migrantów zarobkowych obowiązywać będzie wspomniana ulga podatkowa? Ta dotyczyć będzie wyłącznie bardzo wyspecjalizowanych profesjonalistów. Mowa m.in. pracownikach zatrudnionych w sektorze informatycznym, w budownictwie czy w medycynie. Te osoby właśnie będą mogły skorzystać z ulgi podatkowej w wysokości 30%.

Zeznanie podatkowe w Holandii – termin złożenia

Obowiązek składania co roku zeznania podatkowego w Niderlandach obowiązuje wszystkich tych, którzy osiągają dochody. Aby dopełnić wszystkich terminów i formalności prawnych, należy złożyć stosowne zeznanie w terminie nie późniejszym niż 3 miesiące po zakończeniu poprzedniego roku podatkowego, który jest równoznaczny z zakończeniem roku kalendarzowego. Warto pilnować wszelkich terminów związanych ze złożeniem obowiązkowego zeznania podatkowego. Dbałość o te kwestie pozwoli spokojnie spać i niczym się dodatkowo nie zamartwiać.

Photo by Towfiqu barbhuiya on Unsplash

Ciekawostki o holenderskich wiatrakach

Ciekawostki o holenderskich wiatrakach

Wiatraki, tuż obok tulipanów i drewnianych sabotów, są dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli Holandii. Co decyduje o tak dużej ich popularności? Kiedy w ogóle pojawiły się w Holandii pierwsze wiatraki? Dlaczego właśnie one urastają do rangi jednego z najważniejszych symboli Niderlandów? Odpowiedzi na wszystkie najczęściej zadawane pytania znaleźć można w poniższym wpisie. Wszystkich zainteresowanych tematem zapraszamy do uważnej lektury!

Historia holenderskich wiatraków

Wiatraki w Niderlandach pojawiły się około 1200 roku. Niegdyś ich liczba przekraczała 10 000, a w XIX wieku w Holandii pozostało ich około 9000. Współcześnie jest ich sporo mniej, a liczbę tych, które pozostały szacuje się na blisko 1100. Najwięcej wiatraków znaleźć można obecnie w prowincji Zuid – Holland. 

Jaką funkcję pełniły wiatraki w dawnych czasach? Były wykorzystywane nie tylko jako młyny zbożowe czy tartaki, ale przede wszystkim pełniły rolę napędzanych wiatrem urządzeń odwadniających. Dziś te wiatraki, które jeszcze istnieją w Holandii, stanowią swego rodzaju pomniki historyczne i są elementem kultury oraz tradycji charakterystycznych właśnie dla terytorium Niderlandów. Do tego są również obiektami chronionymi prawnie, a wiele z nich zostało udostępnionych dla zwiedzających. Wybierając się do Holandii, z pewnością warto zaplanować sobie odwiedziny w takim wiatraku – będzie to przeżycie z rodzaju tych absolutnie niezapomnianych! Za największe skupiska świetnie zachowanych, tradycyjnych wiatraków w Holandii uważa się dziś Kinderdijk, gdzie znajduje się najbardziej malowniczy park wiatraków, na który składa się aż 19 wspaniałych obiektów. Miejsce to uznawane jest za jedno z najbardziej zabytkowych, turystycznych perełek Holandii. Warto wspomnieć, że od 1997 roku cała grupa tamtejszych wiatraków wraz z tamami, śluzami, pompami, zbiornikami oraz budynkami gospodarczymi, została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

W Zaanse Schans zaś znajduje się skansen wiatraków wraz z pięcioma wiatrakami przeniesionymi z innych miejsc. Tam też znajduje się wiatrak De Huisman, będący niegdyś młynem oraz miejscem, gdzie powstawały składniki tradycyjnej musztardy.

Z kolej największe wiatraki świata podziwiać można w Schiedam Kilka ciekawych wiatraków znajduje się także w obrębie s Gravenhage. Tam też co roku organizowany jest rajd na orientację, w którym uczestnicy otrzymują specjalne mapy z naniesioną lokalizacją wiatraków. Po odwiedzeniu każdego z nich otrzymuje się stosowną pieczątkę, a rajd wygrywają osoby z największą liczbą pieczątek.

Obecnie najstarszy, dobrze zachowany wiatrak w Holandii znajduje się nieopodal miejscowości Ede (Doesburgermolen) i pochodzi z 1568 roku. 

W samym Amsterdamie zaś stoi 8 wiatraków, a każdy z nich ma swoje imię, podobnie jak statki morskie. W stolicy Holandii znajdują się więc wiatraki o takich imionach jak: De 1200 Roe, De 1100 Roe, Riekermolen, D’Admiraal, De Bloem czy De Gooyer. W Amsterdamie znajduje się również jeden z najstarszych wiatraków, pochodzący z 1630 roku wiatrak De Otter, pracujący niegdyś jako wiatrak odwadniający, a obecnie pełniący funkcję tartaku.

Wiatraki nie pochodzą z Holandii

Ciekawostką może być jednak to, że wiatraki nie wywodzą się z Holandii. Na teren Niderlandów, w tym również do Europy, przywędrowały najprawdopodobniej z Bliskiego Wschodu podczas wypraw krucjatowych. Wcześniej wiatraki miały być używane prawdopodobnie przez Chińczyków. 

Dwa rodzaje wiatraków

Holenderskie wiatraki podzielić można na dwa podstawowe rodzaje: przemysłowe oraz melioracyjne. Pierwszy typ wiatraków to np. wiatraki tartaczne. Należy podkreślić jednak, że na skutek rozwoju nowych technologii, większość z tych wiatraków została wyparta z rynku, a do dziś zachowało się jedynie kilka obiektów. Z kolei głównym zadaniem wiatraków melioracyjnych było utrzymywanie stałego poziomu wody poza wałami przeciwpowodziowymi. Wiatraki tego rodzaju odpowiadały również za skuteczne osuszanie terenu. Były również istotnym elementem gospodarki wodnej na terenie położonym poniżej poziomu morza. Pierwsze wiatraki melioracyjne w Holandii powstały około 1414 roku, by kilkadziesiąt lat później, w 1450 roku, było ich naprawdę dużo. Najwięcej znajdowało się w znanej holenderskiej prowincji Zuid – Holland. Ciekawostką może być to, że największe z wiatraków, przy korzystnym wietrze, są w stanie przepompować nawet 45 000 litrów wody w ciągu minuty na wysokość 1,25 metrów. 

Warte podkreślenia jest także to, że to właśnie w Holandii funkcje spełniane przez wiatraki można było skutecznie i bardzo szeroko rozwinąć. Z pewnością sprzyjało temu wynalezienie w XVII wieku wału rozrządczego i korbowego. To wówczas można było mówić o sukcesywnym wykorzystaniu wiatraków także w takich gałęziach przemysłu jak przemysł drzewny, papierniczy czy farbiarski. O tym, że wiatraki stały się obiektami mało opłacalnymi, zdecydowało późniejsze wynalezienie silnika parowego, a następnie silnika spalinowego oraz elektrycznego. W ten oto sposób główne zastosowanie wiatraków musiało się dość mocno zmienić. Po zmianach obiekty te najczęściej pełniły funkcję bardzo pojemnych  magazynów.

“Mowa” wiatraków

Ułożenie skrzydeł w wiatrakach, które przetrwały do dnia dzisiejszego, można interpretować na jeden z 4 sposobów. Rozróżnia się 4 podstawowe pozycje ułożenia skrzydeł wiatraka: pozycję świąteczną, żałobną, pozycję krótszego i dłuższego spoczynku. Każda z tych pozycji różnić się będzie nieznanym odchyleniem skrzydeł w jedną lub drugą stronę. Co to oznacza? Mieszkańcy miasta, różnicując pozycje skrzydeł wiatraka, będą wiedzieli, co dzieje się w życiu młynarza. Dawniej pozycje spoczynkowe służyły do przekazywania wcześniej ustalonych sygnałów. Te były przydatne np. dla osób, które z różnych powodów musiały się ukrywać. 

Wiatraki także w przysłowiach

W Holandii wiatraki na stałe wpisały się w tradycje państwowe, bo odniesienia do nich znaleźć można także… w przysłowiach. Mieszkając w Niderlandach, nieraz można usłyszeć określenie dedykowane osobom, które nie są zbyt mądre. Do takiej osoby kieruje się słowa: “uderzyło ją w głowę skrzydło wiatraka”. 

Photo by Jako Janse van Rensburg on Unsplash